sobota, 9 sierpnia 2014

Firenze - czyli dom Dantego.

Florencja - nazwa pochodzi od Florentiny, czyli miasta nazwanego przez Juliusza Cezara. 


Mówią, że jednym spodoba się bardzo, dla drugich będzie " taka o ". Wybieram drugą opcję. Szczerze mówiąc, jeżeli chodzi o uliczki i klimat, to nie jest to szczyt moich marzeń. Zdecydowanie Grecja tutaj wygrywa. Zabytki są piękne, ale większość z nich to kościoły. Wszystkie podobnie zdobione z rzeźbami aniołków lub innych postaci.





 Jedyną fajną atrakcją, którą faktycznie mogę polecić jest Galleria degli Uffzi zawierająca największy zbiór sztuki włoskiej na świecie. Spotkamy tutaj Botticelli (m.in. „Narodziny Wenus”), Michała Anioła, Rafaela czy Tycjana. Pełno tu także portretów królów polskich. To jedna z najwspanialszych galerii malarstwa - z arcydziełami mistrzów Renesansu. Minusem są kolejki, cos al'a Kasprowy. 




Kolejną fajną rzeczą, do której kolejki są rownie interesujące jest Katedra Santa Maria del Fiore. Kościół ten był niegdyś największą świątynią chrześcijańską, dzisiaj natomiast zajmuje na tej liście czwarte miejsce. Budowa świątyni trwała 150. 



Kolejnym punktem jest Piazza della Signoria. Nad placem góruje symbol miasta, czyli Palazzo Vecchio. Przed pałacem stoi ogromny posąg przedstawiający Dawida autorstwa Michała Anioła ( kopia ). Na placu znajdują się także inne rzeźby oraz fontanny, między innymi Herkules wyrzeźbiony przez Bandinellego oraz Fontanna Neptuna, czyli dzieło Ammanatiego. Dziedziniec Palazzo Vecchio został zaprojektowany przez Michała Anioła, a w centralnym jego punkcie możemy podziwiać fontannę z amorkiem trzymającym delfina, którego autorem jest Vasari. 




Pare metrów dalej znajduje się już rzeka Arno i Ponte Vecchio. Jest to most, który jako jedyny przetrwał wojnę. Znajdują sie na nim niezliczone ilości sklepów jubilerskich, które nie należą do tanich.






We Florencji można także znaleźć sklepy znanych projektantów takich jak Armani, Gucci, Prada... a niedaleko obok nich afroamerykanie, proponujący bardzo podobne rzeczy " tych samych projektantów " za cene osiem razy mniejszą :) Na widok policji, której jest wszędzie pełno, radośnie przemieszczają się w inne miejsca.
Warto wspomieć, że tutaj wszyscy przemieszczają się skuterami. Mimo iż nie lubię tego sprzętu to bardzo mi się to podoba, ponieważ są to ciche i wolne skutery, które nie zakłocają spokoju, a i łatwiej im ustąpić drogi, niż jadącemu mercedesowi pod same drzwi kamienicy, kiedy na mieście jest ogrom ludzi... a przede wszystkim chińczyków.



Ps: za dużo homoseksualistów i wszędzie będących penisów :)


Pozdrawiam, 
Monika Leszczyńska


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz