czwartek, 25 grudnia 2014

Święta Bożego Narodzenia

   
    Świąteczne przygotowania i cały ten chaos, który towarzyszy nam przed świętami, to zdecydowanie jest to co lubię. Potem już tylko pyszna kolacja Wigilijna i odpoczynek, aż do Nowego Roku!
Świąteczny czas, to przyjemny czas, a jak to wyglądało u mnie ... 

   Pieczenie ciasteczek... Nie trzeba tego komentować. Tyle ich w tym roku zrobiłam i mam tak dość, że chyba będe uciekać gdzie pieprz rośnie, jak tylko o nich usłyszę. Nie zabrakło też pięknego mazurka.

 


   Następnie karp, którego również w tym roku było wyjątkowo... dużo



I wigilijny stół u mojego wujka. Przepiękny! Dekoracje na oknach i w całym domu sprawiały, że było tak ciepło i przytulnie. I ten kominek, ach... 






W tym roku nie brakowało także wspaniałych prezentów, niespodzianek i dobrego humoru! 




I troche endorfin :)


Pozdrawiam, 
Monika Leszczyńska

poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Zielona Toskania

Właśnie jestem po dziesięciodniowym pobycie w gorącej Toskani. Było fantastycznie! Przepiękne zielone krajobrazy, niczym z bajki. Winnice, doliny, pola pełne słoneczników... Ale to nie wszystko. Oprócz pejzaży przyrodniczych są tam także średniowieczne miasteczka, których urokiem są małe uliczki i jednakowy kamień na każdej jednej kamienicy.
Moim zdaniem wygrała Volterra.




Kolejnym miejscem jest Siena.


Powyżej - Piazza del Campo. Stworzony w XII wieku wybrukowany czerwoną cegłą i marmurem plac, który ma krztałt muszli.


Powyżej - wspaniała katedra z XII wieku, główna fasada ukończona w 1830r.


Następnie Piza, znana każdemu ze słynnej krzywej wieży. Jest to jedna z najbardziej rozpoznawalnych budowli świata. Jest ona dzwonnicą katedralną i należy do kompleksu zabudowań w stylu romańskim. 





Na koniec krajobrazy... 








Ciekawostka! W Toskani znajduje się wiele figurek, plakatów, malowideł znanego bohatera pewnej powieści - Pinokia. Ten pałacyk powyżej jest miejscem, gdzie Carlo Collodi go stworzył. Autor pochowany jest we Florencji na cmentarzu koło bazyliki San Miniato al Monte.


Osiołki spotkane podczas szukania drogi do Liviorno :)


Pozdrawiam, 
Monika Leszczyńska